3.07.2026
Poliamoria i związki otwarte — co mówią o nich badania i statystyki
Poliamoria od kilku lat wychodzi z niszy — coraz częściej pojawia się w serialach, artykułach lifestylowych i rozmowach o nowoczesnych związkach. Ale zanim stała się popularnym hasłem, była precyzyjnym terminem ukutym przez konkretne osoby w konkretnym celu. Sprawdziliśmy, skąd się wzięła, ile osób faktycznie ją praktykuje — na świecie i w Polsce — oraz co na jej temat mówią badania psychologiczne.
Skąd wzięło się słowo „poliamoria"
Termin „polyamorous" po raz pierwszy pojawił się w maju 1990 roku w artykule Morning Glory Zell-Ravenheart pt. „A Bouquet of Lovers", opublikowanym w piśmie Green Egg Magazine. Autorka opisywała w nim ideę związku grupowego, złożonego z więcej niż dwóch partnerów. Jeszcze tego samego roku ona i jej mąż Oberon Zell-Ravenheart rozszerzyli to o pełny „Słownik terminologii związkowej" — to właśnie z niego pochodzi rzeczownik „polyamory", będący połączeniem greckiego „poly" (wiele) i łacińskiego „amor" (miłość).
Ciekawostka na marginesie: samo słowo „polyamorist" pojawiło się w druku już w 1953 roku — w „Illustrated History of English Literature" A. C. Warda, gdzie autor określił nim króla Henryka VIII, komentując jego serię małżeństw i rozwodów. To jednak przypadkowy, jednorazowy neologizm, niemający nic wspólnego ze współczesnym ruchem i filozofią, które ukształtowały się dopiero cztery dekady później.
Poliamoria, związek otwarty, swinging, anarchia relacyjna — to nie to samo
Te terminy bywają używane zamiennie, a oznaczają różne rzeczy. Poliamoria zakłada możliwość jednoczesnego, uczciwego angażowania się emocjonalnie i seksualnie w więcej niż jedną relację — z naciskiem właśnie na miłość i więź, nie tylko na seks. Związek otwarty to zwykle para stanowiąca centrum relacji, która za obopólną zgodą dopuszcza kontakty seksualne na zewnątrz, niekoniecznie z komponentem romantycznym. Swinging, o którym pisaliśmy w osobnym artykule, to najczęściej rekreacyjna, wspólna wymiana partnerów między parami, praktykowana głównie „razem" i w określonych okolicznościach.
Osobną kategorią jest tzw. anarchia relacyjna (relationship anarchy) — termin ukuty w 2006 roku przez szwedzką pisarkę i aktywistkę Andie Nordgren, spopularyzowany w jej „Krótkim instruktażowym manifeście anarchii relacyjnej". W odróżnieniu od klasycznej, hierarchicznej poliamorii (z podziałem na partnera/partnerkę „głównych" i „dodatkowych") anarchia relacyjna odrzuca z założenia jakąkolwiek hierarchię związków — żadna relacja nie jest automatycznie ważniejsza od innej tylko dlatego, że jest romantyczna czy seksualna.
Ile osób to praktykuje — liczby z badań
Najbardziej aktualne dane pochodzą z badania Amy C. Moors, Amandy N. Gesselman i Justina R. Garcii, opublikowanego w 2021 roku w czasopiśmie Frontiers in Psychology. Na reprezentatywnej, dobranej na podstawie amerykańskiego spisu ludności próbie 3438 singli zapytano o pragnienie, znajomość tematu i realne doświadczenie z poliamorią.
Poliamoria wśród singli w USA — badanie Moors, Gesselman i Garcia (Frontiers in Psychology, 2021, N=3438)
Szersze dane o konsensualnej niemonogamii (obejmujące poliamorię, związki otwarte i swinging łącznie) pochodzą z badań Amy Moors, Justina Lehmillera oraz Terri Haupert i współpracowników, opartych na dwóch niezależnych, ogólnokrajowych próbach w USA — aż jedna piąta dorosłych Amerykanów (21,2–21,9 proc.) miała w życiu doświadczenie tego typu relacji, a wśród mężczyzn homoseksualnych odsetek ten sięga nawet 32 proc. Obecnie, w danym momencie, w takiej relacji pozostaje 4–5 proc. dorosłych — to więcej niż łączna liczba osób identyfikujących się jako biseksualne, lesbijki i geje razem wziętych.
A jak to wygląda w Polsce?
W kwietniu 2021 roku agencja badawcza Biostat, na zlecenie Gedeon Richter Polska, przeprowadziła ogólnopolskie badanie na próbie 1000 osób w wieku 18–55+ lat, dotyczące m.in. otwartości Polaków na poliamorię. Wyniki: 11 proc. respondentów zadeklarowało, że mogłoby rozważyć jednoczesny związek z więcej niż jedną osobą, podczas gdy 75 proc. zdecydowanie by tego nie zrobiło (57 proc. było o tym głęboko przekonanych). Aż 61 proc. badanych uznało tzw. trójkąt miłosny za związek niemoralny i nie do zaakceptowania — choć wśród osób w wieku 18–24 lata odsetek ten spadał do ok. 40 proc., a niemal 39 proc. młodych respondentów określiło taką relację jako potencjalnie ciekawe doświadczenie.
Wśród osób, które dopuszczały taką możliwość, najczęściej wskazywanymi motywacjami były: chęć nowych doświadczeń (59 proc.), trudność w wyborze jednego partnera (42 proc.), chęć przełamania rutyny (36 proc.) oraz potrzeba potwierdzenia własnej atrakcyjności (29 proc.). Z kolei wśród przeciwników najczęstsze powody to niezgodność z wyniesionym z domu wychowaniem (52 proc.), obawa przed rozpadem związku (45 proc.), trudność w obdarzeniu zaufaniem więcej niż jednej osoby (42 proc.), zazdrość (41 proc.) oraz względy religijne (36 proc.).
Czy to „działa"? Zaufanie, zazdrość i satysfakcja w badaniach
Wspominana już przy okazji artykułu o swingersach metaanaliza „Countering the Monogamy-Superiority Myth" (Journal of Sex Research, 2025, zespół prof. Joela Andersona, 35 badań, 24 489 uczestników) nie znalazła spójnej różnicy w satysfakcji ze związku między osobami monogamicznymi a tymi w konsensualnych relacjach niemonogamicznych — w tym poliamorycznych. Co więcej, osoby poliamoryczne i swingersi deklarowali w tych badaniach wyższy poziom zaufania, satysfakcji i namiętności niż osoby w związkach otwartych bez jasno ustalonych zasad, co sugeruje, że to właśnie jasna struktura i uzgodnione reguły — a nie sama „etykieta" relacji — mają największe znaczenie dla jej jakości.
Podobny wniosek płynie z polskiego badania zespołu Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu SWPS pod kierunkiem Klary Austei Buczel (Archives of Sexual Behavior, 2024, 211 osób w związkach niemonogamicznych za obopólną zgodą, w tym osoby poliamoryczne), o którym pisaliśmy przy okazji artykułu o swingersach — badani deklarowali wyższy poziom tzw. compersji (radości z tego, że partner przeżywa coś dobrego z kimś innym) i niższy poziom zazdrości niż grupa porównawcza par monogamicznych, a to właśnie compersja pośrednio zwiększała satysfakcję ze związku.
A dzieci wychowywane w rodzinach poliamorycznych?
To pytanie, które pada niemal zawsze przy tym temacie. Najbardziej wyczerpujących odpowiedzi dostarcza dr Elisabeth Sheff, socjolożka prowadząca od 1996 roku długoterminowe badanie rodzin poliamorycznych — jak dotąd przeprowadziła wywiady z 206 osobami, w tym z 37 dziećmi wychowywanymi w takich rodzinach. Jej wnioski: rodziny poliamoryczne, choć niepozbawione własnych wyzwań (m.in. koniecznością tłumaczenia dzieciom nietypowej struktury rodziny czy radzenia sobie ze stygmatyzacją społeczną), mogą być środowiskiem sprzyjającym rozwojowi — dzieci wychowywane w takich domach opisywano w badaniu jako pewne siebie i dobrze funkcjonujące, bez wskazań na negatywny wpływ samej struktury rodziny.
A czy to legalne w Polsce?
Tak — podobnie jak w przypadku swingersów, BDSM czy cuckoldingu, o czym pisaliśmy w poprzednich artykułach, dobrowolne relacje między świadomymi, dorosłymi osobami mieszczą się w granicach prawa i nie są w żaden sposób penalizowane. Jest jednak jedno istotne ograniczenie formalne: polskie prawo rodzinne uznaje wyłącznie związek małżeński między dwiema osobami — art. 206 kodeksu karnego penalizuje bigamię, czyli zawarcie kolejnego małżeństwa w czasie trwania poprzedniego, zagrożoną grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Dotyczy to jednak wyłącznie próby formalnego, urzędowego zawarcia więcej niż jednego małżeństwa — nieformalne pozostawanie w relacji z więcej niż jedną osobą, bez rejestrowania kolejnych związków w USC, nie jest w Polsce przestępstwem. (To ogólna informacja, a nie porada prawna w konkretnej sytuacji.)
Jeśli szukacie osoby otwartej na taką formę relacji, kategorie ogłoszeń na Dyskretnie.com.pl pozwalają od razu i wprost zaznaczyć, czego szukacie — bez konieczności tłumaczenia się z tego przy pierwszym kontakcie. Zasady bezpieczeństwa opisane w artykule „Jak bezpiecznie umawiać się na dyskretne spotkania" mają zastosowanie niezależnie od tego, ile osób jest w danej relacji.
Źródła
- Morning Glory Zell-Ravenheart — Wikipedia
- First appearance of the word "polyamorist": 1953! — Polyamory in the News
- Relationship anarchy — Wikipedia
- Desire, Familiarity, and Engagement in Polyamory: Results From a National Sample of Single Adults in the United States — Frontiers in Psychology (PMC)
- Updated Estimate of Number of Non-Monogamous People in U.S. — Psychology Today
- Czy Polacy są gotowi na poliamorię? Wyniki ogólnopolskiego badania — Biostat / Gedeon Richter Polska
- Countering the Monogamy-Superiority Myth — Journal of Sex Research (Taylor & Francis)
- Exploring Compersion: A Study on Polish Consensually Non-Monogamous Individuals — PMC / Archives of Sexual Behavior
- Insights from the Longitudinal Polyamorous Family Study — Dr. Elisabeth „Eli" Sheff