2.07.2026
BDSM — co mówią o nim badania psychologiczne i statystyki
BDSM to jeden z tych tematów, wokół których narosło mnóstwo mitów — a jednocześnie jeden z lepiej przebadanych naukowo obszarów seksualności człowieka. Zamiast powielać stereotypy, sprawdziliśmy, co faktycznie pokazują badania psychologiczne, ankiety i publikacje prawnicze.
Czym właściwie jest BDSM
BDSM to skrót-parasol obejmujący kilka powiązanych ze sobą obszarów: Bondage & Discipline (krępowanie i dyscyplina), Dominance & Submission (dominacja i uległość) oraz Sadism & Masochism (sadyzm i masochizm). To nie jedna konkretna praktyka, tylko szeroka rodzina zachowań łącząca element gry, władzy i zaufania między osobami, które świadomie się na to umówiły.
Fantazje kontra praktyka — jak popularne jest BDSM
Z przeglądów badań wynika, że fantazje związane z elementami BDSM są bardzo powszechne — deklaruje je od 40 do 70 proc. badanych, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Faktyczne praktykowanie jest już rzadsze i zależy mocno od przyjętej definicji — szacunki wahają się od kilku do nawet kilkudziesięciu procent, ale najczęściej cytowany zakres to 20–30 proc. osób, które kiedykolwiek wypróbowały którykolwiek z elementów BDSM.
Fantazje o BDSM a realne doświadczenie (szacunkowe zakresy z przeglądu badań)
Słupki na wykresie to środek szacowanych w badaniach przedziałów (40–70 proc. i 20–30 proc.) — rozbieżności między badaniami biorą się głównie z tego, że różne ankiety inaczej definiują, co w ogóle „liczy się" jako praktyka BDSM.
Co mówią badania psychologiczne
Najczęściej cytowane w tym temacie badanie to praca Andreasa Wismeijera i Marcela van Assena, opublikowana w 2013 roku w The Journal of Sexual Medicine. Naukowcy porównali 902 osoby praktykujące BDSM z grupą kontrolną 434 osób, korzystając ze standardowych, zwalidowanych narzędzi psychologicznych (m.in. kwestionariusza Wielkiej Piątki cech osobowości i wskaźnika dobrostanu WHO-5).
Wyniki są zaskakujące dla osób oczekujących potwierdzenia stereotypów: osoby praktykujące BDSM okazały się mniej neurotyczne, bardziej otwarte na doświadczenia, bardziej sumienne, mniej wrażliwe na odrzucenie i miały wyższy subiektywny dobrostan niż grupa kontrolna. Co ciekawe, w porównaniu ról, to osoby dominujące uzyskiwały najkorzystniejsze wyniki, a grupa kontrolna — najmniej korzystne. Autorzy podsumowali, że BDSM można traktować raczej jako formę rekreacji niż przejaw zaburzeń psychicznych.
Ten wniosek potwierdzają też późniejsze przeglądy systematyczne literatury — nie znajdują one spójnych dowodów na to, by praktykowanie BDSM wiązało się z zaburzeniami psychicznymi czy traumą z przeszłości, wbrew popularnym, ale nieopartym na danych przekonaniom.
Zasady bezpieczeństwa — SSC i RACK
W środowisku BDSM funkcjonują dwa najczęściej przywoływane skróty opisujące podejście do bezpieczeństwa. SSC (Safe, Sane and Consensual — bezpiecznie, świadomie i za zgodą) kładzie nacisk na to, by aktywność była bezpieczna fizycznie, podejmowana świadomie i w pełni dobrowolna. RACK (Risk-Aware Consensual Kink) idzie o krok dalej i zakłada, że część praktyk niesie ze sobą realne ryzyko, którego nie da się całkowicie wyeliminować — kluczowa jest więc świadomość tego ryzyka po obu stronach, a nie iluzja stuprocentowego bezpieczeństwa.
W praktyce oba podejścia opierają się na tych samych filarach: jasno ustalonym wcześniej „safeword" (słowie-kluczu, które natychmiast przerywa aktywność, niezależnie od kontekstu), bieżącej komunikacji w trakcie oraz tzw. aftercare — czasie po zakończeniu, przeznaczonym na wzajemne uspokojenie się, sprawdzenie samopoczucia i emocjonalne domknięcie. Badacze zajmujący się tym tematem podkreślają, że to właśnie jakość komunikacji, a nie rodzaj czy intensywność praktyk, najlepiej przewiduje satysfakcję i poczucie bezpieczeństwa uczestników.
A czy to legalne w Polsce?
To pytanie jest tu nieco bardziej złożone niż w przypadku innych tematów, bo część praktyk BDSM może z definicji wiązać się z elementami, które formalnie mieszczą się w kodeksowym pojęciu naruszenia czynności narządu ciała (art. 157 k.k.). Polska doktryna prawa karnego przyjmuje jednak, że świadoma, wcześniej wyrażona zgoda osoby uczestniczącej działa jako tzw. kontratyp — okoliczność wyłączająca bezprawność czynu — o ile aktywność odbywa się w kontrolowanych warunkach, między świadomymi, dorosłymi osobami. Jest to jednak temat analizowany w literaturze prawniczej, a nie jednoznacznie skodyfikowany w jednym przepisie — więc nie traktujcie tego akapitu jako porady prawnej w konkretnej sytuacji.
Twardych, ogólnopolskich danych liczbowych o skali zjawiska w Polsce jest niewiele — ale rosnąca liczba klubów, warsztatów i wydarzeń tematycznych w większych miastach dobrze pokazuje kierunek, w jakim to idzie.
Jeśli Wasze zainteresowania wykraczają poza standardowe kategorie, śmiało opiszcie to wprost w treści ogłoszenia na Dyskretnie.com.pl — jasność i konkret zawsze działają lepiej niż niedopowiedzenia. Zasady bezpieczeństwa, o których pisaliśmy w artykule „Jak bezpiecznie umawiać się na dyskretne spotkania", warto stosować niezależnie od tego, jaki charakter ma umówione spotkanie.
Źródła
- Psychological Characteristics of BDSM Practitioners — The Journal of Sexual Medicine (Wiley)
- Psychological characteristics of BDSM practitioners — PubMed
- A Systematic Scoping Review of the Prevalence, Etiological, Psychological, and Interpersonal Factors Associated with BDSM — Journal of Sex Research (Taylor & Francis)
- The psychology of kink: A survey study investigating stigma and psychological mechanisms in BDSM — PMC
- Praktyki BDSM a odpowiedzialność prawnokarna — In Gremio